01.07.2014

Ankowy kąt

Tylko spokojnie. Ankowe salony jeszcze nie gotowe. Na razie powoli urządzam kąty i kąciki.  Obwąchuję je dokładnie, sprawdzam konstelacje, wysiaduję koncepcje. Tym razem żadnych kompromisów. Nie po to leciały ściany i nie po to nasza 5-tygodniowa bezdomność, by teraz stosować półśrodki. Taki już los ofiar Pinterestu. Bajkowy świat na wyciągnięcie ręki i od razu myśl: "Ja też tak chcę!". 
Nie mam zamiaru przebijać blogowo-pinterestowych inspiracji, z nikim się nie ścigam, nie chcę przerostu formy nad treścią. Anka nie utonie pod królewskim baldachimem, nie spadnie jej na głowę pałacowy żyrandol, nie puści różowego pawia. Na razie są białe deski, białe ściany i kominek (udawany). Spokojnie. Nie będzie inwazji Mailegów (choć lubię) ani hitów skandynawskiego dizajnu. Nie będę odtwarzać kadrów z popularnych wnętrz, ale nowych trendów też raczej nie wyznaczę :-) 
Ma być po domowemu. Miło i przytulnie. Kolorowo, ale nie pstrokato. Taki nienachalny efekt "wow". Efekt, który mamy teraz, przypomina mi raczej sklepową ekspozycję. Ale idzie już ku dobremu.. :-)





12 komentarzy:

  1. WOW zdecydowanie WOW :)
    Kolorowo, ale nienachalnie... cygańska Skandynawia, skandynawska cyganeria ;)
    Teraz to Ciebie można pinterestować :)
    Podziwiam Cię za włożony nakład pracy.
    Córcia będzie miała bajkowy pokoik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, pięknie dziękuję za odwiedziny i miły komentarz :-) Skandynawska cyganeria - brzmi szałowo :-) mam nadzieję, że efekt końcowy będzie zbliżony, bo choć nie zdawałam sobie z tego sprawy, to właśnie mieszanka tych dwóch określonych przez Ciebie klimatów jest kwintesencją tego, co uwielbiam :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ślicznie! Pokój dla dziewczynki idealny! Mała na pewno zachwycona! :) Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na razie młodą najbardziej zachwyca przestrzeń. Biega w kółko po pokoju i piszczy z radości. Ochoczo zapala i gasi swoją różową pannę, i chowa ukochane książki w niedokończonej szafce nocnej. Obie niecierpliwie czekamy na efekt końcowy :-)

      Usuń
  3. Z tą sklepową ekspozycją wcale się nie zgodzę, wygląda naprawdę śliczne, delikatnie, domowo, przytulnie:)) Zazdroszczę Ci już końca remontu, bo u nas chyba też się zacznie, mam małego stresa ale cieszę się na efekt końcowy, chociaż będzie tylko samo malowanie w dwóch pokojach:)) Wczoraj kupiłam meble do pokoju synka:) Pozdrawiam serdecznie Kasia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy kolor ścian może wiele zmienić, a Ty przecież piszesz jeszcze o nowych meblach. Pokażesz? :-) Koniec remontu cieszy mnie ogromnie, teraz została sama śmietanka, czyli urządzanie. Koncentruję się na pokoju Anki, bo ona już potrzebuje swojego azylu, ale robię to bez zbędnego pośpiechu, delektując się każdym pomysłem.. wkrótce więcej szczegółów :-) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Efekt wow już jest:) Uwielbiam kolorowe akcenty na białym tle, szczególnie w kontekście pokoju dziecięcego. Nie wiem, co na to Anka, ale ja bym się wprowadzała od razu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że wkrótce pokój nabierze rumieńców i będę mogła pokazać szersze kadry. Na współlokatorkę Anka się raczej nie zgodzi, ale chyba nie będzie miała nic przeciwko wirtualnej wycieczce :-) Tak, nie ma nic lepszego niż kolorowe akcenty na białym tle.. :-) Pozdrawiam! :-)

      Usuń
  5. przepiękny pokoik :-)
    pozdrawiam serdecznie
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję za odwiedziny i miły komentarz :-) Cieszę się, że pokój się podoba. Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  6. Pięknie! Pozdrawiam, MS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana! :-) A jak tam wasze cztery kąty? :-) Ściskam mocno! :***

      Usuń