Pierwszy raz, odkąd zakończyłam własną edukację, tak wyraźnie
czuję, że wakacje się skończyły. A to za sprawą pewnego małego
człowieczka, który jutro rozpoczyna karierę przedszkolaka. Nie mogę
uwierzyć, że czas minął tak szybko. Ciężko mi pożegnać te słodkie,
wczesnodziecięce dni.. i samego lata też trochę żal.
Sposobu na zatrzymanie czasu nie znam - wierzę jednak w moc wspomnień. Wiem, że tworząc rzeczywistość, maluję wspomnienia mojej córki. I jedną z najważniejszych zasad bycia mamą jest dla mnie dbanie o to, by te wspomnienia były jak najpiękniejsze. Myśl o tym towarzyszy mi niemal na każdym kroku. I staram się nieprzerwanie, bo przecież nie wiem, która chwila będzie jej pierwszym wspomnieniem.
Sposobu na zatrzymanie czasu nie znam - wierzę jednak w moc wspomnień. Wiem, że tworząc rzeczywistość, maluję wspomnienia mojej córki. I jedną z najważniejszych zasad bycia mamą jest dla mnie dbanie o to, by te wspomnienia były jak najpiękniejsze. Myśl o tym towarzyszy mi niemal na każdym kroku. I staram się nieprzerwanie, bo przecież nie wiem, która chwila będzie jej pierwszym wspomnieniem.
A jak uchwycić
lato? Gdzieś, kiedyś, trafiłam na metaforę, która idealnie obrazuje moje
podejście - jeść lato łapczywie, jak przepyszny owoc, tak, by sok
spływał między palcami. Wtedy jesienią towarzyszą mi piękne wspomnienia.
Oprócz nich lubię mieć w kuchni smak lata. Stąd w tym roku w mojej
szafce przepyszny miód z Pereł oraz syrop lawendowy z Warmii.. cudnie
też sprawdza się pomysł, by na wakacje zabrać ze sobą pyszną herbatę lub
pięknie pachnący kosmetyk.. cokolwiek, z czego korzystamy tylko tego
lata, tylko w tym miejscu. Gdy po wielu miesiącach otwieram puszkę lub
buteleczkę, wspomnienia ożywają. Polecam :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz